POWIDŁA ŚLIWKOWE

Wrzesień 23, 2018

śliwki węgierki Sezon śliwkowy w pełni. W tym roku drzewka uginały się pod ciężarem owoców. W związku z tym, że węgierki nie „postoją” zbyt długo, warto zrobić z nimi coś, co zatrzyma ich smak i wartości odżywcze na dłużej – na przykład POWIDŁA ŚLIWKOWE.

śliwki

 

Sprawdzają się najlepiej gdyż nie potrzeba niczego więcej poza garnkiem i drewnianą łyżką do mieszania. Warto smażyć je 3 – 4 dni kilka razy w ciągu dnia aby odparowały nadmiar soku i zrobiły się super gęste i kremowe. Jeśli lubicie zupełnie gładkie powidła polecam zblendowanie drugiego dnia smażenia lub zupełnie sobie to odpuścić bo klasyczne mają swój urok:)

Potrzebujemy:

  • śliwki
  • duży garnek
  • drewnianą łyżkę

Śliwki kroimy, wyciągamy pestki, wrzucamy do garnka, podlewamy odrobiną wody i na maleńkim ogniu doprowadzamy do wrzenia. Jedynym wysiłkiem jest mieszanie ich dość często aby nie przywarły na żadnych etapie. Po ok 3 dniach, gdzie kilka razy (2-3) dziennie powidła smażyły się szykujemy słoiczki, gorące powidła zamykamy i przez kilka minut pasteryzujemy słoiki.

Jeśli jesteście w posiadaniu niewielkiej ilości śliwek i wiecie, że zjecie powidła w najbliższych tygodniach można zamknąć je w słoikach gorące i odpuścić sobie pasteryzowanie.

powidła śliwkowe powidła śliwkowe powidła śliwkowe

Modyfikacje:

Dodatki jakie testowałam to siemie lniane i chia (zmielone) aby uzyskać konsystencję dżemu oraz kakao, dzięki któremu otrzymałam coś na kształt nutelli.

Przeznaczenie:

Powidła śliwkowe głównie wykorzystuję jako dodatek do śniadań lub po prostu gdy mam ochotę na coś słodkiego. W okresie gdy nie mamy dostępu do sezonowych owoców sprawdzają się do owsianki lub naturalnego jogurtu a także do naleśników i omletów.

W razie pytań piszcie:)

Smacznego!

Dodaj komentarz